Parafia

Zmienne losy kościoła i parafii.

         Pierwsza świątynia w Cielczy została wzniesiona przez Zarembów w XIV wieku. Parafia, do której należała Cielcza i Cząszczew, została wyodrębniona z parafii siedlemińskiej. Pierwotnie kościołowi patronowały Matka Boska, św. Małgorzata i św. Katarzyna. Ks. Józef Łukaszewicz w „Opisie kościołów parochialnych …”, wydanym w 1858 roku, pisze: „We wsi Cielcza należącej do parochii wikowyjskiej jest kościół, affiliowany do wilkowyjskiego. Był on niegdyś parochialnym, nawet jeszcze w czasie wizyty Happa w roku 1610, bo wizyta wspomniana mówi wyraźnie: „Wieś Cielcza ma kościół parofiany drewniany pod tytułem św. Małgorzaty, kolatorem jest dziedzic, syn pana Piotra Opalińskiego”. Kościół w Cielczy założonym zapewne został w XV wieku, albowiem wizyta Gnińskiego z roku 1683 powiada, że ołtarz w nim jeden, pod tytułem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny miał erekcyą Andrzeja Gosławskiego, biskupa poznańskiego z dnia 19 czerwca 1420 r., a sam kościół miał przywilej oryginalny z roku 1423 Albrychta, dziedzica Cielczy. Zresztą w roku 1683 kościół ten był bardzo zrujnowany.” Drewniany kościółek stał w środku wsi, na tzw. placu wiejskim, nazywanym dawniej „kozim rynkiem”, w miejscu, gdzie obecnie stoi figura Najświętszego Serca Jezusa. W kierunku południowo – wschodnim, w pobliżu dzisiejszego budynku OSP i Domu Kultury, rozciągał się cmentarz przykościelny, gdzie jeszcze w początkach XX wieku stała drewniana dzwonnica, widoczna na pocztówce z 1914 roku.

         W rzeczywistości pierwsza wzmianka o kościele pochodzi z 1400 roku, kiedy proboszczem był zakonnik Maciej. W roku 1404 proboszczem był Jakub, w 1427 Bartłomiej, w 1444 roku Jan Kroczonowic Kotliński. W 1499 roku uposażenie parafii składało się z łanu roli, łąki, dziesięciny z folwarków w Cielczy, Kątach i Cząszczewa i mesznego od włościan. Wcześniej, w roku 1421, Olbracht Cielczy i Pleszewa ufundował  w kościele altarię, czyli ołtarz, pod wezwaniem NMP i św. Katarzyny, który poświęcił  biskup poznański Andrzej Gosławski. Na uposażenie altarii Olbracht zapisał 7 grzywien z majętności pleszewskiej, łąkę, ogrody, daniny z młyna konnego, barci i kamień wosku. Kościół św. Małgorzaty w Cielczy przechodzi burzliwe koleje losu. Po roku 1618 (dokładnej daty nie znamy) kościół stracił samodzielność, stając się filialnym kościoła św. Wojciecha w Wilkowyi. Odtąd proboszczowie wilkowyjscy byli proboszczami cieleckimi, a kościół w Cielczy określono jako „Ecclesia filialis in villa Czelcza” (kościół filialny we wsi Cielcza). Z kościołem w Cielczy związana była posada nauczyciela w szkole, którą odnotowano w 1683 roku. Nauczycielem w końcu XVII stulecia był niejaki Jan.

         W połowie XVII wieku umieszczono w kościele obraz Matki Boskiej Cieleckiej – patronki od gradobicia, wszelkich żywiołów i chorób. W roku 1837 zrujnowany kościół św. Małgorzaty został zlicytowany, a drewno sprzedane za 8 talarów. Od tego czasu, aż do roku 1913, mieszkańcy Cielczy uczęszczali na nabożeństwo do kościoła w Wilkowyi.

Nowa świątynia

         W 1912 roku rozpoczęto budowę nowego murowanego kościoła św. Małgorzaty. Projekt świątyni, zbudowanej na planie krzyża greckiego, opracował architekt poznański Stefan Cybichowski. Budowa, wg projektu, miała kosztować ponad 60 tysięcy marek. Prace wykonywała firma Stanisza z Jarocina, roboty blacharskie firma Romana Neumana z Poznania. Ławki wykonał rzeźbiarz
K. Barczyński z Gniezna. Kościół usytuowano na roli plebańskiej, na skraju wsi. Tymczasem stary kościół, również nowe probostwo w zaadoptowanej na ten cel oberży wybudowanej w 1911 roku, kupionej przez parafię od St. Brzezińskiego
w 1925 roku znajdowały się w centrum wsi.

         Kościół został konsekrowany przez biskupa poznańskiego, Edwarda Likowskiego, 16 listopada 1913 roku. Cielcza, po trzech wiekach, znów stała się samodzielną parafią. Ze starego kościółka pozostaje jedynie cudowny obraz Matki Boskiej Cieleckiej.

         W 1930 roku ubezpieczono kościół od ognia w towarzystwie Vesta oraz zarządzono zbiórkę na organy.

         Za czasów ks. Różankiewicza plebania urządzona w dawnej oberży okazała się niezdatna do mieszkania z powodu wilgoci i została sprzedana restauratorowi Wincentemu Tronajowskiemu z Francji. W 1933 roku architekt Leon Adamski z Jarocina wykonał projekt plebanii i budynków gospodarczych. Plebania stanęła obok nowego kościoła. Była zamieszkała do listopada 2012 roku.

         Podczas II wojny światowej plebania została zamieniona na szpital dla chorych na tyfusa, a później na dzieciniec, a kościół na magazyn mebli biurowych.

         Niemcy zabrali materiały budowlane przeznaczone na budowę domu katolickiego parafii pw. Św. Małgorzaty w Cielczy – 7 ton wapna i 100 tys. cegieł. Zarekwirowali również: kielich mszalny, srebrny pacyfikał, 2 krzyże ołtarzowe, żyrandol na 36 świec, 2 latarnie procesyjne, 7 chorągwi i sztandarów, 3 dzwony( Józef, Maria w 1940 r. oraz Małgorzata)i sygnaturkę. Monstrancja zachowała się dzięki tutejszemu organiście, który ukrył ją w budynku gospodarczym.

         4.05.1951 roku odbyła się pierwsza w okresie powojennym wizytacja parafii dokonana przez ks. arcybiskupa Walentego Dymka (311 parafian przyjęło sakrament bierzmowania).

         Na pasterce w 1954 roku zabłysło w kościele światło elektryczne. 14 maja 1958 roku zostały poświęcone nowe organy. 18 maja 1959 roku przebywał
w parafii ks. abp. Antonii Baraniak. Udzielił sakramentu Bierzmowania oraz poświęcił nowe dzwony. W 1961 roku oraz w latach 1996 – 1999 prowadzono
w kościele prace malarskie, naprawiono dach oraz została odnowiona elewacja kościoła.

         W okresie powojennym został także powiększony i opłotowany teren cmentarza, w latach 1993 – 1995 zbudowano kaplicę cmentarną. Kamień węgielny w 1994 roku poświęcił papież Jan Paweł II.

Proboszczowie parafii św. Małgorzaty w Cielczy (od 1919 roku)

  1. Piotr Basiński 1919 – 1920
  2. Bronisław Różankiewicz 1925 – 1930
  3. Antoni Brandt 1930 – 1932
  4. Marian Rospenk 1932 – 1940, 1945
  5. Girjat 1945 – 1946
  6. Kazimierz Herud 1946 – 1948
  7. Bronisław Jasiewicz 1948 – 1949
  8. Wacław Walkowiak 1949 – 1985
  9. Kazimierz Sójka 1985 – 1999
  10. Krzysztof Rozmiarek 1999 – 2013
  11. Marian Brdyś 2013 – 2017
  12. Tadeusz Kurpisz 2017 – 2020
  13. Krzysztof Kruk 2020 – ….

Bp. Edward Likowski:

              Syn Wincentego i Józefy zd. Zimniewicz urodził się 26.09.1836 r. we Wrześni. Kształcił się 1851 – 1853 w gimnazjum w Ostrowie, 1854 – 1857
w gimnazjum św. Marii Magdaleny w Poznaniu, gdzie uzyskał 25.09.1857 r. świadectwo dojrzałości. Studia teologiczne odbył w seminarium duchownym
w Poznaniu oraz na uniwersytecie w Münster i zdobył tam w 1861 roku licencjat (22.05.1866 r. doktorat teologii). Praktyczne przygotowanie do kapłaństwa odbył w Seminarium Gnieźnieńskim. Święcenia kapłańskie otrzymał 21.12.1861 roku. Był wikariuszem w Kcyni, nauczycielem religii w Gimnazjum św. Marii Magdaleny w Poznaniu, profesorem historii kościelnej i prawa kanonicznego, rektorem seminarium duchownego w Poznaniu, od 1873 roku kustoszem kolegiaty św. Marii Magdaleny. Należał do Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, był także członkiem Akademii Umiejętności w Krakowi. 17.03.1887 roku został mianowany biskupem sufraganem poznańskim. Podczas wakansów stolicy arcybiskupiej (1890/1891 i 1906/1914) był wikariuszem kapitulnym archidiecezji poznańskiej. W 1910 roku otrzymał od Kurii rzymskiej ustne uprawnienia administratora apostolskiej archidiecezji gnieźnieńskiej
i poznańskiej. 14.07.1914 roku został mianowany przez Papieża Piusa
X arcybiskupem gnieźnieńskim i poznańskim. Zmarł 20.02.1915 roku. Pochowany został w katedrze poznańskiej.

Objawienia św. Małgorzaty i kult Najświętszego Serca Pana Jezusa

         Już od pierwszych miesięcy w klasztorze św. Małgorzata Maria Alacoque dostępowała widzeń Jezusa Chrystusa, z których część miała szczególny związek z przebywaniem przed Najświętszym Sakramentem lub przyjmowaniem Komunii Świętej.

         Duże znaczenie miały objawienia poświęcone nabożeństwu do Najświętszego Serca Jezusowego, którego rozpropagowanie było szczególnym zadaniem wyznaczonym świętej Małgorzacie Marii Alacoque. Od grudnia 1673 do czerwca 1675 roku miała ona kilka widzeń Jezusa, w których Ten opowiedział jej o Jego nieskończonym miłosierdziu dla ludzi i o potrzebie zwrócenia się wszystkich do jego Serca poprzez specjalne Nabożeństwo, będące dla odprawiających je źródłem wielkich łask.

         Pierwsze widzenie związane z Nabożeństwem do Najświętszego Serca Jezusowego stało się udziałem świętej Małgorzaty Marii Alacoque 27 grudnia 1673 roku. Według jej późniejszego przekazu Jezus Chrystus wypowiedział do niej następujące słowa: Moje Boskie Serce płonie tak wielką miłością ku ludziom, że nie może utrzymać dłużej tych gorejących płomieni, zamkniętych w moim łonie. Ono pragnie je rozlać za Twoim pośrednictwem i pragnie wzbogacić ludzi swoimi skarbami. Po tych słowach ukazał zakonnicy swoją otwartą pierś, a w niej Serce pałające wielką miłością do ludzi. W symbolicznym geście wziął serce Małgorzaty Marii i włożył je do swojego, a następnie oddał je, już wypełnione płomieniem miłości zaczerpniętym z Jego Serca.

         Kolejne widzenie miało miejsce w roku 1674. Wówczas Jezus dał poznać zakonnicy powody ustanowienia nowego Nabożeństwa oraz korzyści płynące z niego dla ludzi je odprawiających. Mówił o uratowaniu grzeszników od zguby wiecznej, a także o większym uświęceniu dla tych sprawiedliwych, którzy oddadzą się Mu w akcie Nabożeństwa.

         W objawieniu z 16 czerwca 1675 roku Jezus ponownie opowiedział Małgorzacie Marii Alacoque o bezmiarze łask płynących z Jego Serca i o tym, jak bolesne jest to, że ludzie często dają Mu ze swej strony jedynie wzgardę i zapomnienie. Prosił zakonnicę, aby przynajmniej ona była dla niego zadośćuczynieniem. Mówił też: Dlatego żądam, żeby pierwszy piątek po Oktawie Bożego Ciała był odtąd poświęcony jako osobne święto na uczczenie mojego Serca. (…) W zamian za to obiecuję, że Serce moje wyleje hojne łaski na tych wszystkich, którzy w ten sposób Sercu Memu oddadzą cześć lub przyczynią się do jej rozszerzenia…

         W 1684 roku zakończyło się mające mistyczną naturę duchowe oczyszczenie Małgorzaty Marii Alacoque. Od tej chwili jej zadaniem było propagowanie nowego nabożeństwa tak, aby z czasem stało się ono ogólnodostępnym dla ludzkiego poznania. Jednak na początku jego rozpowszechnianie napotkało duże trudności. Mocno zwalczali je np. janseniści, którzy w swej kampanii przeciw nabożeństwu oskarżali jego krzewicieli o herezję. Przez długi czas Stolica Apostolska milczała w tej sprawie, czekając na rozwój wypadków. Nastawienie papiestwa zmienił memoriał wysłany w 1765 r. przez Episkopat Polski do papieża Klemensa XIII. Ten jeszcze w tym samym roku zezwolił na obchodzenia święta ku czci Najświętszego Serca Pana Jezusa przez zakon wizytek. Następnym krokiem było ustanowienie tego święta dla całego polskiego Kościoła. W 1856 papież Pius IX uczynił je obowiązującym w Kościele na całym świecie. W chwili obecnej Kościół katolicki wspiera nabożeństwo w całej jego formie zaleconej przez Małgorzatę Marię Alacoque.

         Szczególnie eksponowaną cechą tego nabożeństwa jest mnogość łask udzielanych tym, którzy je odprawiają oraz członkom ich najbliższych rodzin, a przede wszystkim wzrastanie duchowe w miarę jego odprawiania. To wszystko zostało zawarte w obietnicach, danych w objawieniach za pośrednictwem św. Małgorzaty Marii tym wszystkim, którzy podążą za wezwaniem.

Obietnice Jezusa Chrystusa dane za pośrednictwem św. Małgorzaty Marii Alacoque Tym, którzy czcić będą Moje Serce Najświętsze:

  • Dam im wszystkie łaski potrzebne w ich stanie.
  • Zgoda i pokój będą panowały w ich rodzinach.
  • Będę sam ich pociechą we wszystkich smutkach i utrapieniach życia.
  • Będę ich ucieczką najbezpieczniejszą w życiu, a szczególnie w godzinę śmierci.
  • Błogosławić będę wszystkim ich zamiarom i sprawom.
  • Grzesznicy znajdą w Mym Sercu źródło i całe morze niewyczerpanego nigdy miłosierdzia.
  • Dusze oziębłe staną się gorliwymi.
  • Dusze gorliwe szybko dostąpią wielkiej doskonałości.
  • Zleję obfite błogosławieństwo na te domy, w których obraz Serca Mego Boskiego będzie zawieszony i czczony.
  • Kapłanom dam moc zmiękczania serc najzatwardzialszych.
  • Imiona osób, które rozpowszechniać będą nabożeństwo do Mego Boskiego Serca, będą w nim zapisane i na zawsze w nim pozostaną.
  • Przystępującym przez 9 z rzędu pierwszych piątkówmiesiąca do Komunii Świętej dam łaskę pokuty ostatecznej, że nie umrą w stanie niełaski ani bez sakramentów świętych, a to Serce Moje stanie się dla nich ucieczką w godzinę śmierci.

         Boskie Serce wynagrodzi nie tylko im (duszom Jemu poświęconym) osobiście, lecz także ich najbliższym (krewnym), na których Ono spogląda okiem Miłosierdzia, by im przyjść z pomocą we wszystkich ich potrzebach, byle oni zwracali się do Niego z ufnością.

Przewiń do góry